Co włożyć do dołka podczas sadzenia pomidorów w szklarni

Pomidory

Pomidory nie są najbardziej wymagającą uprawą, ale ogrodnicy często narzekają na słabe plony. Nawet wybierając regionalne odmiany pomidorów i stosując się do wszystkich zaleceń rolniczych, rezultaty mogą być rozczarowujące. Faktem jest, że ilość i jakość owoców jest bezpośrednio związana z zawartością składników odżywczych w glebie. Dlatego tak ważne jest nawożenie roślin podczas przesadzania ich do gruntu.

Po co nawozić dziury?

Każdy ogrodnik marzy o obfitych zbiorach pysznych i zdrowych pomidorów. Jednak gleba z czasem ulega wyjałowieniu. Dlatego, aby zawczasu dostarczyć roślinom witamin, minerałów i mikroelementów, stosuje się nawozy.

Współcześni ogrodnicy mają wybór pomiędzy środkami ludowymi a specjalistycznymi preparatami chemicznymi dostępnymi w sklepach rolniczych.

Pomidory posadzone w nawożonych dołkach dają wysokiej jakości owoce. Doświadczeni hodowcy warzyw twierdzą, że stosunek systemu korzeniowego do części nadziemnej rośliny wynosi 1:15. Aby uzyskać niezbędne składniki odżywcze, roślina zużywa dużo energii.

Średni plon z jednej rośliny pomidora wynosi 5 kg owoców. Aby to osiągnąć, potrzeba 2 g potasu, 0,5 g fosforu i 1,5 g azotu.

Przekopywanie gleby jest niezbędne, ponieważ natlenia glebę i zabija szkodliwe owady. Kopanie i odwracanie gleby powinno odbywać się na głębokość ostrza łopaty.

Jak prawidłowo stosować nawóz?

Przygotowanie gleby i nawożenie należy przeprowadzić jesienią, po zbiorach. Na 24 godziny przed przesadzeniem sadzonek ze szklarni do ogrodu, wykop dołki i zastosuj nawóz pełnoporcjowy do roślin psiankowatych. Po posadzeniu, lekko ubij glebę i dodaj niewielką ilość kompostu lub ziemi uprawnej na powierzchnię dołków.

Należy kontrolować ilość stosowanego nawozu, gdyż przedawkowanie któregoś ze składników może uszkodzić korzenie roślin warzywnych.

Jak przygotować kompost?

Jakość gleby znacząco się zmienia po dodaniu tego składnika. Kompost przygotowuje się na różne sposoby, a każdy ogrodnik ma swoją własną recepturę. Początkujący najlepiej sprawdzą się w następującej metodzie:

  • weź skrzynkę lub wykop dół na materię organiczną w odległym miejscu;
  • umieszczać tam odpady domowe, np. obierki z warzyw i owoców, opadłe liście, wierzchołki roślin, chwasty, wióry drzewne, trociny, popiół – czyli wszystkie składniki pochodzenia roślinnego, które mogą gnić;
  • Na dnie pojemnika umieść gałęzie, wióry i trociny, a na wierzch nałóż na przemian 40–50 cm odpadów i ziemi;
  • mieszaj kompost w trakcie procesu „dojrzewania”, aby był nasycony tlenem, a sole i materia organiczna równomiernie rozprowadziły się;
  • Aby zapobiec wysychaniu próchnicy, latem podlewaj ją wodą lub roztworem obornika.

Do kompostu nie należy dodawać odchodów kotów, psów i ludzi, ponieważ są one źródłem pasożytów. Należy również unikać owoców cytrusowych, kości, mleka i chorych roślin.

Co wkładają w te otwory?

Składy chemiczne

Ogrodnicy mają obecnie szeroki wybór zrównoważonych nawozów dostępnych na rynku i w sklepach specjalistycznych. Nawozy te umieszcza się w dołkach podczas przesadzania pomidorów. Kluczowa różnica polega na tym, że produkty te zostały opracowane tak, aby dostarczać niezbędnych witamin i minerałów pomidorom i innym roślinom psiankowatym.

Według doświadczonych agronomów najlepszymi nawozami do stosowania w dołkach pod sadzonki są: AgriCola, Zdraven i Multiflor.

Substancje takie jak saletra potasowa, mocznik i superfosfat rozcieńczone w wodzie działają szybko i dają zauważalny efekt. Należy je rozpuszczać i stosować wyłącznie zgodnie z instrukcją. Nie tylko niedobór, ale także nadmiar nawozów może negatywnie wpłynąć na plony.

Środki ludowe

Istnieją ogrodnicy, którzy słusznie uważają, że naturalne nawozy są bezpieczniejsze od chemicznych i je preferują.

Skórka cebuli

Komponent umieszcza się w otworach wraz z nasionami. Zapewni to szybkie kiełkowanie i silny wzrost pędów. Sadzonki są odporne na wahania temperatury i zimne wiatry. Nie są podatne na inwazję meszek ani przędziorków.

Sadząc pomidory na zewnątrz, pod każdą młodą sadzonkę należy podłożyć garść skórek cebuli. Zapewni to prawidłowy wzrost i owocowanie. Estry zawarte w tym naturalnym nawozie odstraszają stonkę ziemniaczaną i zapobiegają gniciu korzeni.

Pomidory, które już się ukorzeniły w ogrodzie, zaleca się opryskiwać roztworem z cebuli:

  • weź 2 duże garście łusek;
  • zalać wrzątkiem do wysokości ok. 15 cm i odstawić na kilka godzin;
  • nalewkę rozcieńcza się w wodzie;
  • przygotować roztwór w proporcji: 2 litry naparu na 1 wiadro wody.

Aby zapobiec mączniakowi prawdziwemu i innym infekcjom grzybiczym, wystarczy opryskiwać roślinę dwa razy w sezonie. Zabieg ten wykonuje się w okresie zawiązywania kwiatów i pąków owocowych.

Popiół

Bardzo przydatny nawóz do pomidorów można uzyskać ze spalania drewna, suchych roślin i słomy. Jeśli umieścisz sadzonki w dołku z garścią popiołu, próchnicy lub kompostu, szybko się ukorzenią.

Skorupka jajka

Wzbogaca glebę w wapń. Składnik należy obrać, całkowicie wysuszyć i rozgnieść w moździerzu. Skorupki jaj są nawozem wapniowym, który zmniejsza kwasowość gleby.

Drożdże

Ten rodzaj nawożenia pomaga pomidorom rozwijać się szybciej i adaptować do nowego otoczenia. 10 gramów świeżo wyciśniętych pomidorów rozcieńcza się w 10 litrach ciepłej wody i pozostawia na 24 godziny.

Cechy podlewania

Nowo posadzonych sadzonek nie należy podlewać od razu. Można to robić co kilka dni, nawadniając glebę w międzyczasie. Gleba nie powinna wyschnąć; należy ją okresowo nawilżać.

System korzeniowy pomidora potrzebuje około tygodnia, aby wzmocnić się i zaadaptować do otwartego gruntu. Dopiero po tym czasie można podlać przesadzone pomidory. Po 14 dniach można je zakopać do pełnej wysokości łodygi, ale nie wyżej niż 10 cm.

Komentarze do artykułu: 1
  1. Mikołaj

    Duże cebule są zbędne w domu i rodzinie. Najlepsze są średniej wielkości cebule. Chociaż zebranie obfitych plonów jest z pewnością przyjemne, podczas gotowania dodatkowa cebula nie poprawia smaku. Dlatego często posiekaną cebulę odkłada się na inny czas, ale wtedy nie jest już świeża. Ktoś inny może mieć inne zdanie, a mnie to nie przeszkadza. Nie jestem kucharzem ani specjalistą kulinarnym. Kilka lat temu, w szczycie sezonu letniego, mieszkałem w ogrodzie i gotowałem dla siebie. Wieczorem przybyły dzieci z wnuczką. Dzieci bez słowa usiadły do ​​stołu, ale wnuczka (14) udawała, że ​​nie ma na to ochoty. Co mógł ugotować dziadek? Namówił ją, żeby spróbowała. Spróbowała i poprosiła o więcej. Cóż mogę powiedzieć?

    Odpowiedź
Dodaj komentarz

Jabłonie

Ziemniak

Pomidory