Jeśli szukasz recenzji pomidora „Raspberry Miracle”, możesz je znaleźć w internecie. Z recenzji wynika, że ta odmiana pomidora jest doskonała i wielu ją poleca. Co więcej, wielu hodowców warzyw nazywa te pomidory po prostu „prawdziwym cudem”.
Patrząc na zdjęcia, łatwo wyobrazić sobie owoce. Ale ogrodnicy zwracają uwagę przede wszystkim na ich niewielkie wymagania co do warunków uprawy. Owoce nie są podatne na zarazę ziemniaka i są wszechstronne (można je uprawiać zarówno na zewnątrz, jak i w pomieszczeniach). w szklarniach). Zdolność nasion do kiełkowania jest również zachęcająca: można je przechowywać przez ponad dziesięć lat.
Istnieje kilka odmian Raspberry Miracle. Wszystkie można zobaczyć na stronie producenta.
Opis „Malinowego cudu”
Opisując pomidory „Raspberry Miracle”, warto zwrócić uwagę na ich wysokość. W szklarniach krzewy mogą osiągać dwa metry lub więcej, dlatego podpórki są niezbędne. Same owoce są duże, zwłaszcza te pierwsze. Często ważą nawet kilogram. Jednak inne pomidory z jednej rośliny również będą duże, osiągając średnio od 200 do 600 gramów.
Pomidory rosną prążkowane i mają przyjemny, malinowy kolor. Nie ma wątpliwości, dlaczego hodowcy nadali tej odmianie tak romantyczną i literacką nazwę. Smak owoców jest niewiarygodnie wspaniały. Kolejną dużą zaletą jest to, że pomidory nie pękają po dojrzeniu. Czas dojrzewania wynosi średnio około 150 dni od pierwszych pędów.
Warunki obowiązkowej opieki:
- Podlewanie;
- Spulchnianie gleby;
- Pogłówne nawożenie;
- Regularne odchwaszczanie;
Pospolite mieszańce
Wielu ogrodników woli kupować nie jedną, a kilka mieszańców odmiany „Malinowy Cud”. Każda odmiana pomidora będzie miała delikatny i bogaty smak, a kolor, jak zawsze, pozostanie malinowy. Mięsista, soczysta konsystencja arbuza jest atrakcyjna dla tych, którzy szukają odmian pomidorów do uprawy w swoich ogrodach. Opinie na temat pomidorów odmiany „Malinowy Cud. Ogrody Rosji” są niezwykle pozytywne.
Firma aktywnie zajmowała się hodowlą od dwudziestu lat. Pomidory malinowe zawsze cieszyły się popularnością na Rusi, ale nie było odmiany, którą można by uprawiać bez wysiłku. Wraz z pojawieniem się opisanego odmiany pomidorów Wszystko zmieniło się radykalnie. Każda hybryda będzie wyselekcjonowaną pięknością, a owoce pozostaną gładkie, umiarkowanie jędrne i pulchne.
Najpopularniejsze odmiany pomidora "Raspberry Miracle":
- „Raspberry Sunset” F1. Charakteryzuje się obfitym owocowaniem i elastycznością. Owoce są jasnoczerwone, duże i mięsiste. Średnia waga pomidora wynosi 500-700 gramów. Krzewy są silne, ale tak być powinno – wręcz pękają od owoców.
- "Jagoda-malinowa" F1. Owoce wyróżniają się intensywnym malinowym kolorem i soczystym, delikatnym smakiem. Pomidory ważą około 300-500 gramów.
- „Raspberry Wine” F1. Ta odmiana zachwyca odurzająco przyjemną gamą smaków. Zrównoważona hybryda pod każdym względem. Owoce nie są duże, ważą 300-400 gramów, ale smak z nawiązką rekompensuje wagę.
- "Raspberry Paradise" F1. Słodki miąższ urzeka delikatnym smakiem. Obfite owocowanie, charakteryzujące się soczystym, malinowym kolorem. Owoce ważą 500-600 gramów.
- "Jasna Malinowka" F1. Te giętkie pomidory zaskakują świeżością i nowymi smakami. Miąższ w konsystencji przypomina nieco arbuza, a waga owoców waha się od 400 do 700 gramów.
Wszystkie cechy pomidora „Malinowy Cud” wskazują, że odmiana ta cieszy się dużym zainteresowaniem na rynku. Firma „Ogrody Rosji” od dawna dąży do stworzenia pomidorów malinowych, które będą nie tylko smaczne, ale i łatwe w uprawie. Dzięki „Malinowemu Cudowi” udało im się osiągnąć ten cel.
Wybierając do ogrodu pomidory, które nie wymagają dużej pielęgnacji, dają obfite plony i zachwycają wagą, smakiem, kolorem, a nawet wyglądem owoców, wielu ogrodników stoi na rozdrożu. Hybrydowa odmiana „Raspberry Miracle” zdecydowanie warta jest rozważenia.
Ważny! Hybrydy to ulepszone odmiany nasion w obrębie jednej odmiany. Jeśli oryginalne pomidory malinowe miały jakiekolwiek wady, zostaną one zrekompensowane w różnych odmianach hybrydowych. Oznaczenie „F1” wskazuje, że jest to hybryda pierwszej generacji, czyli bezpośredni potomek opracowywanej odmiany.
Niech Twój rok ogrodniczy będzie udany. Nasiona pomidorów na sadzonki powinieneś zacząć sadzić już w marcu, a wkrótce będziesz cieszyć się słodkimi i pysznymi owocami. „Raspberry Miracle” to odmiana pomidora średnio dojrzewająca, ale gdy owoce dojrzeją, życie wypełni się nowymi, karmazynowymi kolorami.

Nawożenie pomidorów solą
Jak nawozić sadzonki warzyw zwykłym jodem
Kiedy i jak siać sadzonki pomidorów w marcu 2024 r. – proste i przystępne dla początkujących
Katalog odmian czarnych pomidorów
Tatiana
Chciałbym poznać wysokość każdego gatunku tej odmiany, aby wiedzieć, gdzie je posadzić.
Irina
O ile wiem, pomidory te dorastają do 1 m w gruncie i do 1,5 m w szklarni. Są to odmiany niskie.
Stanisław
Jestem z Sewastopola i po raz pierwszy uprawiam "Malinowy Cud". Pierwsze kwiaty pojawiły się dzisiaj, 27 maja. Czy powinienem je usunąć? Byłbym bardzo wdzięczny za odpowiedź.
Tatiana
W tym roku zamówiłam pocztą serię pomidorów Raspberry Miracle i wyhodowałam sadzonki. Wszystko wyszło świetnie. Sadzonki nie zachorowały i dobrze się przesadziły do szklarni. Teraz cała moja rodzina cieszy się tymi wspaniałymi pomidorami. Są rozkoszą dla oczu, pyszne i słodkie. Na pewno zamówię nasiona na przyszły rok. Mam wysokie pomidory, wszystkie pięć odmian, ale same pomidory różnią się wielkością – niektóre są duże, a niektóre mniejsze. Jestem bardzo zadowolona z tej odmiany. Dziękuję, Gardens of Russia!!!
perepetua
Spróbowaliśmy pierwszych owoców. No i... Były bez smaku jak surowe ziemniaki i chrupiące jak surowe ziemniaki. A gąszcz stał się nieprzenikniony. Nigdy więcej i odradzam to każdemu.
perepetua
Tyle pomidorów na krzakach. Ale po co?
Larisa
Bardzo mi smakowały pomidory, zwłaszcza odmiana Raspberry Paradise.
W szklarni – 1,5-1,7 m. Różne odmiany – o różnej wadze. Jedne większe, inne mniejsze. Nie było żadnej poniżej 200 gramów. Smaczne, słodkie.
Ale myślę, że smak w dużej mierze zależy od pielęgnacji. W zeszłym roku wszystkie moje pomidory, różnych odmian, smakowały tak samo, przeciętnie. W tym roku poczytałem o tym, jak o nie dbać, żeby były smaczne i – voilà! – większość z nich jest smaczna i słodka, dokładnie tak, jak chciałem. Aby uniknąć zarośli, sadź je w rozstawie i trzymaj się 1-2 łodyg.
Larisa
Kolejną dużą zaletą tych pomidorów jest ich odporność na zarazę ziemniaka. Dałem koleżance z pracy kilka sadzonek odmiany Raspberry Miracle. Wszystkie pomidory w jej szklarni w tym roku zostały zainfekowane zarazą ziemniaka. Tylko Raspberry Miracle pozostał nietknięty.
Miłość
W tym roku zamówiłem nasiona pomidorów z serii „Malinowy Cud”. Cudu nie było. Cena nie adekwatna do jakości. Wszystkie odmiany pomidorów smakują tak samo, a raczej nie smakują tak samo. Choć bardzo się starałem, nigdy nie osiągnęły deklarowanej wagi i szybko zaatakowała je zaraza ziemniaka.
Tamara
W 2015 roku posadziłem całą serię malinowego cudu. Zdjęcia w artykule nie oddają tego, co dostałem. Moje były okrągłe, jak kulki, było ich dużo, wszystkie smakowały tak samo, nie pękały, były jędrne i nie zaraziły się zarazą. Lubię duże, słodkie, więc może dlatego tak zareagowałem.
Natalja
podskazite kakmozna polucit semena .est tolka odna problema ja zivu v latvei
Elena
Zamówienie jest bardzo proste, online. Wysyłają na cały świat. Znajdź stronę internetową „Ogrody Rosji”. Znajdują się w obwodzie czelabińskim. Mają tam mnóstwo towaru. Polecam jednak znaną hodowczynię, która ma własną stronę internetową i również pracuje w „Ogrodach Rosji”. Nazywa się Miezentseva. Można u niej również wybierać i zamawiać. Powodzenia!
Lidia
Nie zamawiajcie u nich niczego. Spotkałem się z tym nie raz: wysyłają wam suszone bulwy, których nic nie da się ożywić, albo zgniłe, albo nawet produkt jest wymieniony na liście przewozowym, ale nie ma go w paczce – kompletna bzdura. Teraz to wszystko jest sprzedawane w sklepach.
Karissa
O cholera!!! Zamawiam u nich sadzonki, nasiona i ziemniaki od lat! Wszystko jest najwyższej jakości!!! Nie wprowadzajcie ludzi w błąd! I pamiętajcie, że sadzonki i bulwy to żywe organizmy, wysyłane pocztą... wiele zależy też od przesyłki... Może coś słabszego straci swój atrakcyjny wygląd... ale nie przypominam sobie, żeby mi się to kiedykolwiek przytrafiło. Wszystko zawsze dociera w doskonałym stanie!!! Wszystko jest idealnie zapakowane!
Swietłana
Wiele słyszałem o szumie wokół „Malinowego Cudu” i posadziłem kilka w tym roku. Z ośmiu wyrosły tylko dwa słabe, mimo że były zaprawiane czymś zielonym. Ale wszystkie moje nasiona wykiełkowały idealnie. Na opakowaniach „Malinowego Cudu” nie ma wzmianki o przygotowaniu. Nie będę słuchał innych – każdy zna dobre nasiona bez szumu informacyjnego. Nie polecam.
Lidia
Ja też chciałem uprawiać Raspberry Miracle. Kupiłem Raspberry Bison, przygotowałem glebę, otworzyłem opakowanie i nie było ani jednego nasiona. Już dawno temu zignorowałem tę firmę, bo nie raz się na nią naraziłem, ale teraz już nic od nich nie kupię.
Karissa
No cóż, skoro tak dawno temu się od nich odcięliśmy... to dlaczego ciągle zamawialiśmy???... To, o czym piszesz, nigdy się nie zdarzyło. Zamawiam u nich od lat!
Olga
Już nic nie kupię w Gardens of Russia. Kiedyś zamówiłam sadzonki, a oni przysłali mi absolutnie fatalne rośliny, i to niewłaściwą odmianę. Tylko połowa z nich przetrwała, reszta uschła, więc zrozumiałe, co mogło wyrosnąć z tych mięczaków. Cóż, jak to mówią, człowiek nie uczy się na błędach! Dałam się nabrać na reklamę „Cudowne Pomidory”; była tak pięknie opisana. Hoduję pomidory od dawna i mam duże doświadczenie, ale nigdy nie spotkałam się z czymś takim. Na szczęście byłam na tyle mądra, żeby posadzić inne odmiany; uratowały sytuację, inaczej zostałabym bez pomidorów. Mówią, że to przesadna reklama, kompletna bzdura! Z jakiegoś powodu nie chcemy uczyć się na cudzych błędach i właśnie to dostajemy! Teraz unikam tej firmy!!!
Elżbieta
Posadziłem je po raz pierwszy i wszystkie 15 wykiełkowało. Do zbiorów jeszcze daleko. Jest mnóstwo negatywnych opinii. Podobno producent powinien podać szczegółowe informacje o pielęgnacji. Bardzo o to proszę i myślę, że wszyscy się z tym zgadzają. Proszę, pomóż nam pisać o Tobie tylko dobre opinie. Z jakiegoś powodu uważam, że te odmiany są dobre.
Elena
Czy mógłby mi Pan powiedzieć, ile krzewów należy posadzić na metr kwadratowy odmiany „Raspberry Wine”? Nigdzie nie mogę znaleźć opisu tej odmiany z serii „Raspberry Miracle”.
Elena
Szkoda, że opakowania nasion z serii „Ogrody Rosji” zawierają tak mało informacji o cechach pomidorów! Nie ma informacji o wysokości mieszańców, ilości nasion do zasadzenia na metr kwadratowy ani o liczbie pni, które powinna wyhodować dana odmiana. Wszystkie nasiona wykiełkowały dobrze, ale dwa opakowania były pomieszane, co było oczywiste po wielkości nasion. Połowa nasion była duża, druga połowa bardzo mała. „Zobaczymy, co się stanie”, jak to mówią.
Elena
Prawdopodobnie już nie będę zamawiać z Rossi Gardens. Lepiej zamawiać bezpośrednio od Myaziny (głównej hodowczyni Rossi Gardens). Ma ona własną stronę internetową, na której można kupić doskonałe odmiany i hybrydy. Gorąco polecam!
Olga
Z pięciu odmian (40 nasion) prawie wszystkie miały brakujące punkty wzrostu. Musiałem przesadzić sadzonki. Nie kupię już tego „malinowego cudu”.
Elena
Sadzonki "Ogrodów Rosji" to, jednym słowem, kompletne GÓWNO. Kupiłem wiśnię, a wyrosło mi jakieś śmieci z czerwonymi liśćmi, które pachniały czeremchą. Straciłem pieniądze i czas. Napisałem dwie skargi do tych drani, a oni nie odpowiedzieli. Porzeczki mają dziury w pniach. Winogrona rosną i więdną. Nasiona są niewiarygodnie drogie. BÓJCIE SIĘ, LUDZIE.
Miłość
Zamówiłem również sadzonki krzewów ozdobnych i truskawek z „Ogrodów Rosji”. Niektóre z nich od razu po otrzymaniu były bezużyteczne. Próbowałem ratować inne, próbując przywrócić im zdrowie, ale nic nie pomogło. Skontaktowałem się z nimi pisemnie natychmiast po otrzymaniu przesyłki, a oni zasugerowali złożenie reklamacji. Nie traciłem czasu, bo było dla nich jasne, że nie obchodzi ich, czy będę u nich dalej kupował. Raz naliczyli mi opłatę za uszkodzony towar i to wszystko. Nie korzystam już z ich usług; obecnie istnieje wiele renomowanych sklepów internetowych.
Elena
Opis pomidorów nie jest dokładny. To świnie w woreczkach strunowych.
Rashida
Zasadziłem 40 nasion „Malinowego Cudu” i 36 wykiełkowało, wszystkie omijając punkty wzrostu. Nigdy wcześniej nie widziałem takiego cudu.
Alsou
Zamówiłem odmianę Raspberry Miracle na pierwszy rok. Wszystkie nasiona się zadziały. Wszystkie odmiany oprócz Raspberry Bunny mają dobre siewki. Zostały już zaatakowane przez zarazę ziemniaka. Polecam odmianę Early Giant. Zebrałem pierwsze pomidory w połowie czerwca i owocowały aż do października.
Walentyna
Wszystkie posadzone przeze mnie nasiona wykiełkowały. Rosną teraz w szklarni w przepiękne krzewy. Górne części rozgałęziły się na dwie części. To dobrze; planowałam wyhodować je jako dwa pnie. Obrywam pędy boczne i ukorzeniam je. To kolejne rośliny. Pierwsze grona już kwitną. Nie wiem, czy zgłoszę je do konkursu. Może spróbuję je wysiać na tych rosnących na otwartych grządkach. Szkoda, że nie mogę pokazać zdjęć. Mieszkam w Kraju Krasnodarskim. Za każdym razem, gdy przechodzę obok szklarni, zatrzymuję się, żeby podziwiać pomidory. Rosną tam też dziko pomidory odmiany Sidorkina. Zamówiłam je ze strony internetowej „Rare Tomato Seeds”. Jestem zaskoczona, dlaczego niektóre z nich tak słabo rosną.
Ludmiła
Zgadza się, „podziwianie krzewów”. Ale smak nie przypadnie ci do gustu. Jakiś poeta tworzy poetyckie opisy każdej odmiany, niczym pieśni i baśnie! Niesamowita umiejętność oszukiwania biednych ogrodników. Lepiej by zrobił, wydając książki, niż oszukując ludzi. Choć ma ogromny talent. Prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy, że nie tylko wprowadza ludzi w błąd, oszukując ich z pieniędzy, ale także pogrąża ich w rozpaczy, bo uprawiamy przez cały sezon, mając nadzieję, że jego (lub jej) opisy są prawdziwe, marnując czas, zdrowie, nadzieje, pieniądze, a potem nic tylko złość na tych bezwzględnych oszustów, na naszą naiwność, na lato, które przegapiliśmy. A oni nawet piszą o sobie dobre recenzje. Wszyscy nasi sąsiedzi dali się nabrać na tę firmę i przegrali. Cóż, przynajmniej jeden z nich dostał to, co mu obiecano. I wszyscy są doświadczeni, plony są doskonałe, dopóki nie wmieszają się w te „Ogrody”. Gdzie patrzy prokuratura? Czas na pozew. Kiedyś mieli inną nazwę i adres, a magazyny ogrodnicze narzekały na nich wtedy, ale zmienili szyld i znowu zaczęli pompować pieniądze! Nieludzie!
Olga
Posadziłem pięć odmian z serii „Malinowy Cud”. Wszystkie wykiełkowały w tym samym czasie, wcześniej niż inne odmiany pomidorów, i rozwinęły się w tym samym czasie i szybciej niż pozostałe. Posadziłem je w szklarni pod koniec kwietnia. Rosną, bujnie rosną i kwitną, ale… Kwitną już od trzech tygodni, ale nadal nie ma jajników. Szklarnia jest otwarta, pszczoły latają, a temperatura i wilgotność na zewnątrz są przeciętne. Nie mogę zrozumieć, dlaczego; to pierwszy raz, kiedy pomidory spotkał taki cud. Czy ktoś jeszcze spotkał się z podobnym problemem?
Jewgienij
OSZUSTWA! Zamówiłem serię „Malinowy Cud” przez telefon w Moskwie (nie mogłem się dodzwonić do Czelabińska). Otrzymałem je, posadziłem i rosną. Okazało się, że trzy paczki zawierały pomidorki koktajlowe, mimo że nie należą do serii i ich nie zamawiałem. Pozostałe pomidorki nie pasowały do opisu. Kompletne oszustwo. Mam nadzieję, że już nigdy się z nimi nie skontaktuję!
Olga
Nie podobały mi się też pomidory Raspberry Miracle. Nie są smaczne, pękają i nie pasują do opisu. Dwie na dziesięć odmian mają zgniłe wierzchołki, a niektóre odmiany mają pomidory wielkości kurzego jajka, ale tylko wierzchołki.
Tatiana
Wszystkie moje sadzonki pomidorów z rosyjskich ogrodów dały wspaniałe plony. Posadziłem sześć różnych odmian, połowę w szklarni, a połowę w gruncie. Jestem bardzo zadowolony. Zaryzykuję ponowne zasadzenie ich w przyszłym roku. Dopiero po przeczytaniu recenzji będę mógł się zabezpieczyć, wybierając inne znane odmiany.
Wenus
W 2015 roku kupiłem nasiona pomidorów Raspberry Miracle w Gardens of Russia. Wszystkie trzy serie, każda po pięć opakowań różnych odmian. Nigdy wcześniej nie uprawiałem pomidorów, ale byłem zachwycony rezultatami. Miały pyszny, bogaty smak i były łatwe w uprawie. Bardzo dziękuję, Gardens of Russia.
Olga
Dziękuję, przeczytałem recenzje tej serii pomidorów w samą porę, bo inaczej zamówiłbym je w sklepie z nasionami w naszym mieście. Teraz obejdę się bez nich. Sam dałem się nabrać na kiepskiej jakości odmianę tej firmy. W 2015 roku kupiłem u nich pomidory „Energy” i bardzo mi się spodobały. Szybko i obficie plonowały, krzaki były nimi oblepione, wszyscy sąsiedzi zazdrościli. W tym roku posadziłem je ponownie i byłem totalnym rozczarowaniem. Dziwne, że wyrosły trzy pomidory na krzaku, a sam krzak jest zupełnie inny, a pomidory mają inny kształt. No dobrze, posadziłem cztery, ale sąsiadka, dla której również kupiłem te nasiona, wypełniła nimi połowę swojej szklarni, więc czułem się winny przez całe lato. W tym roku zamówiłem kilka odmian od Myaziny, w tym „Energy”, mam nadzieję, że nie ma u niej kiepskiej odmiany.
Daria
Pomidory odmiany „Raspberry Miracle” nie pękają podczas dojrzewania. Kiedy są gotowe do spożycia, odmiana ta jest uważana za w połowie sezonu.
Miłość
Nie wiadomo, dlaczego recenzje są tak zróżnicowane. Może brakuje informacji na temat technik uprawy? Producenci powinni to wziąć pod uwagę, jeśli cenią swoją reputację. Właśnie zamówiłem nasiona bez czytania recenzji i już tego żałuję. Naprawdę chcę, żeby to zadziałało.
Anatolij
Posadziłem pomidory „Raspberry Miracle” drugiej i trzeciej serii. Ich zdolność kiełkowania wyniosła około 80% i nie cierpiały na czarną nóżkę. Posadziłem je w szklarni i na półotwartym gruncie. Owoce są prawie takie same, niezależnie od odmiany. Jedynym, który zaimponował mi plonem, była odmiana „Yagoda-raspberry” (Malina Jagodowa) ze szklarni. Owoce są jędrne, o intensywnym różowym kolorze i mają długi okres przydatności do spożycia (ostatnie zostały zjedzone do końca listopada). Cóż, jak to mówią, kwestia gustu…
Alena. Krasnojarsk
Ulegając szumowi reklamowemu i reklamie, wyhodowałem wszystkie pięć pomidorów RASPBERRY MIRACLE z pierwszej serii. Biorąc pod uwagę ich doskonałe właściwości i cenę (50 rubli za opakowanie!), zabrałem się za ich uprawę z czystą obawą! A efekt? Żadnych szczególnych osiągnięć: tak, piękne pomidory, idealnie dobrane, gotowe do sprzedaży. Jednak pomimo pięknych wierzchołków, owoce niczym się nie wyróżniają, ani smakiem, ani rozmiarem. Nie jest jasne, jakie 300-400, a nawet 300-700 gramów podano w reklamie. Ponieważ warunki uprawy nie były określone na opakowaniach i zostały opisane jedynie ogólnie na stronie producenta, posadziłem trzy korzenie każdego mieszańca, wykształciłem z nich dwa pędy i jeden pęd, usunąłem pędy boczne, nawoziłem itd. – w zasadzie wszystko, co było potrzebne do pełnego wzrostu. Ku mojemu zaskoczeniu wszystkie owoce były praktycznie identyczne i dalekie od deklarowanego rozmiaru, a do tego było ich niewiele. Tymczasem w tej samej szklarni, w tych samych warunkach uprawy, pomidory sprawdzonych odmian (Pink Elephant, Orange Heart itp.) były znacznie większe. Ktokolwiek stworzył kolorową reklamę tych niepozornych pomidorów malinowych, jest prawdziwym mistrzem w swoim fachu! Brawo! Jedyne, co mnie zachwyciło, to nieskazitelny kształt wszystkich owoców – wszystkie były identyczne, zupełnie jak te, które można znaleźć w skrzynkach na targu w sezonie pomidorowym za 45 rubli za kg!
Mitina Tatiana Witalijewna
Cześć! Korzystam z usług tej firmy od kilku lat, głównie zamawiając nasiona kwiatów i krzewów ozdobnych, które rozkwitają i zdobią nasz duży ogród kwiatowy. Moja dziewięcioletnia wnuczka, Karina, chętnie pomaga mi w ogrodzie kwiatowym i warzywniku. Razem wybraliśmy nasiona z katalogu „Wiosna 2016” i postanowiliśmy spróbować wyhodować pomidory z kolekcji „Złoty Malinowy Cud”. Zamówiliśmy serię nr 3. Wszystkie nasiona wykiełkowały. Z wnuczką posadziliśmy połowę każdej odmiany w gruncie, a drugą połowę w szklarni z poliwęglanu. Nigdy nie mieliśmy tylu pomidorów! To cud nad cudami!!! Zbieraliśmy pomidory codziennie! Każdy członek naszej rodziny zajadał się pomidorami każdego dnia! A nasza rodzina, łącznie z dziećmi i wnukami, liczy w sumie 14 osób. Nasz sąsiad co chwilę zaglądał do naszego ogrodu i dziwił się, jak nasze krzewy uginają się pod ciężarem owoców.
Nasiona wysialiśmy 15 marca i przestrzegaliśmy reżimu temperaturowego dla uprawy sadzonek, zgodnie z zaleceniami katalogu „Nasiona 2016”. Podczas gdy sadzonki rosły na parapecie, Karina i ja studiowaliśmy czasopisma i inną literaturę internetową na temat uprawy pomidorów. Następnie uprawialiśmy rośliny, polegając na doświadczeniu ogrodników-amatorów i zaleceniach naukowców ogrodniczych. Najpierw całą szklarnię, od góry do dołu, potraktowaliśmy roztworem fitosporyny (w zeszłym roku fitosporyna „działała” dobrze w naszej szklarni). Glebę nawoziliśmy próchnicą przygotowaną w pryzmie kompostowej, a także podlaliśmy roztworem nadmanganianu potasu, a następnie roztworem fitosporyny dzień przed sadzeniem. Rośliny posadziliśmy w dwóch rzędach i uformowaliśmy w dwa pędy. Przez cały okres wegetacji pomidory nawożono trzykrotnie: 1 – dwa tygodnie po posadzeniu; 2 – gdy na drugim gronie utworzyła się zalążnia; 3 - na samym początku dojrzewania owoców na pierwszym pędzlu stosujemy „kompot” ziołowy z dodatkiem obornika kurzego i popiołu drzewnego.
Podczas kwitnienia rośliny opryskiwaliśmy dwukrotnie preparatem „Zawiaz” (jajnik), raz na dwa tygodnie roztworem fitosporyny i dwukrotnie serwatką z dodatkiem jodu. Podlewaliśmy je wiadrem wody co pięć dni, dzieląc wiadro na trzy porcje. Kilka dni po posadzeniu ściółkowaliśmy glebę pod roślinami starym sianem, a następnie dodaliśmy ściółkę ze skoszonej i wysuszonej trawy. W szklarni pachnie tak cudownie świeżym sianem! Regularnie usuwaliśmy pędy boczne i liście, aby rośliny miały gołe nogi. Podczas kwitnienia mój mąż, Mikołaj, pracował jako pszczelarz, potrząsając roślinami, aby wspomóc zapylanie. Otwieraliśmy i zamykaliśmy szklarnię ściśle według wskazań termometru. Muszę szczerze przyznać, że nigdy wcześniej w naszym doświadczeniu ogrodniczym nie pielęgnowaliśmy naszych pomidorów tak skrupulatnie! Ale rezultaty są oczywiste. Naprawdę: „bez deptania nie ma żniw”. W pewnym stopniu zawdzięczamy ten wynik naszej wnuczce.
Bywały chwile, kiedy chciałem złamać zasady i pozwolić, by sprawy potoczyły się swoim torem, ale jej pasja, pragnienie dobrych zbiorów i wytrwałość dawały jej siłę, by pracować i pracować. Odmiana „Raspberry Bunny” nie wydała dużych owoców, ale na jednym gronie było ich 12, mimo że ważyła tylko 1 kg. Musieliśmy ją ściąć, bo grono pękło pod jej ciężarem.
Wystąpiły pewne problemy. Po pierwsze, pomidory posadzone w gruncie pod folią przemarzły. Posadziliśmy je wcześniej. Maj był ciepły i z jakiegoś powodu założyliśmy, że w czerwcu nie będzie przymrozków. Moja rada na przyszłość: zastanówcie się dwa razy i sadźcie pomidory w gruncie nie wcześniej niż 10 czerwca, zgodnie z zaleceniami. Po drugie, trzy lub cztery grona bardzo dobrze się przyjęły w szklarni, potem były puste, a potem piąte lub szóste znowu się przyjęło. Myślę, że powodem jest to, że temperatura w szklarni w tym czasie zbliżała się do 40 stopni Celsjusza. Nie ma górnych otworów wentylacyjnych. Nie wiemy jeszcze, co robić.
Oprócz serii „Raspberry Miracle” posadziliśmy również Twoją odmianę „Nadezhda”. To wspaniała odmiana!
W tym roku będziemy uprawiać wyłącznie Twoje nasiona i na pewno wypróbujemy inną serię „malinowego cudu”; już zamówiliśmy pożądane opakowania!
Natalia
Z ostatnich zamówionych przeze mnie pomidorów, byłam absolutnie oczarowana pomidorami "Ivan da Marya". Są słodkie i niesamowicie dobre zarówno na świeżo, jak i do sałatek. Owoce wyrosły idealnie: gładkie, błyszczące i jędrne. A ich kolor jest tak niezwykły, a sposób, w jaki się zmieniały, jest fascynujący – najpierw przypominały dojrzałe śliwki, a potem ściemniały do niemal brązowego koloru. Polecam tę odmianę wszystkim, których znam. Elena Petrovna, Naro-Fominsk.
Elena Pietrowna
Z ostatnich zamówionych przeze mnie pomidorów, byłam absolutnie oczarowana pomidorami "Ivan da Marya". Są słodkie i niesamowicie dobre zarówno na świeżo, jak i do sałatek. Owoce wyrosły idealnie: gładkie, błyszczące i jędrne. A ich kolor jest tak niezwykły, a sposób, w jaki się zmieniały, jest fascynujący – najpierw przypominały dojrzałe śliwki, a potem ściemniały do niemal brązowego koloru. Polecam tę odmianę wszystkim, których znam. Elena Petrovna, Naro-Fominsk.
Dmitrij
Długo szukałem smacznego i wydajnego ziemniaka do posadzenia. Pewnego dnia znajomy pokazał mi katalog „Ogrody Rosji” i zasugerował, żebyśmy zamówili mini-bulwy odmiany „Zekura” za dwie sztuki. Opakowanie, które przyszło pocztą, było po prostu niesamowite. Małe kulki mieściły się na dłoni. Ale cud selekcji nie zawiódł. Mimo upalnego lata, każda roślina wytworzyła około 10 dużych bulw. Ugotowaliśmy je, spróbowaliśmy i wydały nam się przyzwoitymi ziemniakami. W tym roku zamówiliśmy jeszcze kilka odmian. Szkoda, że wybór w katalogu jest nieco ograniczony, ale jest w czym wybierać. Chciałbym zachęcić ogrodników, aby nie bali się zamawiać mini-bulw. Rezultaty na pewno będą dobre.
Maria Zacharowa
Mój mąż jest absolutnie szalony na punkcie daczy i zaraził mnie tym. Kupujemy nasiona w Sady Rossii od kilku lat; należą do najwyższej jakości i przynoszą obfite plony. Wygodnie jest nam zamawiać z wyprzedzeniem na wiosnę lub jesień, dzięki czemu możemy wybrać wszystkie odpowiednie odmiany i dostarczyć je na czas. Było to szczególnie pomocne kilka lat temu, kiedy poczta długo czekała na doręczenie paczek. Jeśli brakowało paczki z nasionami, mogliśmy do nich napisać, a oni wysyłali brakujące części, a my mogliśmy posadzić wszystkie sadzonki na czas. Teraz, gdy nasi krewni wiedzą o naszych zamówieniach, jest jeszcze wygodniej – mówią nam, jakich nasion lub sadzonek potrzebują, a my dodajemy je do naszego zamówienia. Wszyscy dokładamy się, płacimy przy odbiorze, a potem je rozdajemy. To szybsze i wygodniejsze.
Zaczęliśmy zamawiać, gdy w naszej wiosce pojawił się ich pierwszy katalog. Najpierw wysyłaliśmy formularze pocztą, a potem dzwoniliśmy do firmy, żeby dowiedzieć się, jak postępuje realizacja przesyłki i ile czasu zajmie jej dotarcie. A teraz, gdy mamy dostęp do internetu, jest jeszcze lepiej. Moja córka składa zamówienie, dostaje SMS-a z informacją o wysłaniu paczki, wraz z numerem śledzenia i może sprawdzić online, ile czasu zajmie jej dotarcie do nas. Nigdy nie zdarzyło się, żeby paczka dotarła pocztą dłużej niż tydzień, nawet w przypadku dużej przesyłki. Przez lata zamawialiśmy jabłonie, odmiany ziemniaków, cebulki kwiatowe i różne nasiona. Nigdy nie zdarzyło się, żeby wykiełkowała niewłaściwa odmiana ani żeby opakowanie nasion było puste, jak to często bywa w sklepach. Szczególnie podobały nam się niskie jabłonie karłowate odmiany Mazunina; szybko się ukorzeniły, urosły i w trzecim roku zebrały pierwsze plony, duże, jak na zdjęciu.
Wystarczyło na dżemy i przetwory. Ponieważ traktują sadzonki z troską, pakując je jak niemowlęta, starannie i dodając wilgotnego mchu, aby zapobiec ich wysychaniu. Zawsze docierają w pudełkach nieuszkodzone i nieuszkodzone, a ani jedna nie uschła po posadzeniu. Próbowaliśmy nawet sadzić je bez stymulatora wzrostu i ukorzeniły się, podczas gdy te z targu są zazwyczaj wątłe i długo chorują. Wszyscy ogrodnicy przychodzą oglądać nasze warzywa; nasz rekord największych zbiorów i wielkości kapusty odmiany Agressor utrzymuje się od dwóch lat. Zawsze hodowałam sadzonki z nasion z Ogrodów Rosji, a wszystkie warzywa zachwycają kiełkowaniem i rozmiarem. Moje dzieci i wnuki są zachwycone słodką dynią Konfetka i arbuzami Astrachańskimi, a melon Dina uwielbiają; dla nich nasza dacza jest jak bajka.
Bardzo lubię super pomidory Zenit, Katrina i Snegovik – są niskie, wytrzymałe, odporne na zarazę ziemniaka, odporne na warunki atmosferyczne i łatwe w uprawie. Idealnie nadają się do kiszenia, równie dobre. Dają obfite plony wcześnie i są obsypane kwiatami, zbiera się ich całe wiadra prosto z krzaka. Bardzo spodobały mi się również pomidory Golden Raspberry Miracle – są bardzo słodkie i pyszne. Rozdałam już nasiona astrów i goździków, które uprawiam (11 odmian) wszystkim moim znajomym i wszyscy je uwielbiali. Tego lata wyhodowałam z otrzymanych sadzonek olbrzymią, wczesną truskawkę miodową i białą ananasową, ku uciesze moich wnuków. Zamówię na wiosnę kilka kolejnych odmian średniosezonowych.
Mam mnóstwo planów. Chcę też uprawiać morele, magnolię chińską, winogrona, róże, żurawinę, borówki brusznice, maliny japońskie, a także śliwy rosyjskie i wiśnie Bessey. Wielu naszych sąsiadów chce zamówić u nas te same nasiona i kwiaty w tym roku. Jesteśmy już klubem kupujących, więc możemy liczyć na rabaty i wziąć udział w konkursie na największe zamówienie nasion. Mamy też wielu znajomych w społeczności kupujących online; komunikujemy się i korespondujemy, dzieląc się doświadczeniami. Cieszymy się, że znaleźliśmy tę firmę; dała nam tyle radości. To miłe, gdy Wasze wysiłki i ciężka praca nie idą na marne, gdy Wasza dacza przynosi radość i czyste, pyszne warzywa i owoce. Dziękujemy, Ogrody Rosji, za Waszą opiekę i wsparcie dla nas, właścicieli daczy.
Rezedal
W zeszłym roku zamówiłem swoją pierwszą partię ziemniaków miniaturowych „Rosara” z katalogu „Ogrody Rosji” za 2000 rubli. Przesyłka dotarła w ciągu tygodnia. Nie płaciłem za dostawę, tylko za usługi pocztowe. Sklep internetowy zaoferował nawet 10% zniżki. Szczerze mówiąc, początkowo byłem rozczarowany niewielkim rozmiarem ziemniaków, ale kiedy wykopałem duże, czerwone, byłem zachwycony. Tej zimy zamówiłem jeszcze kilka odmian; szkoda, że wybór jest tak ograniczony. Niedawno czytałem opinie, że cechy ziemniaków nie pasują do tego, co wyrasta z ziemniaków miniaturowych. To nieprawda. Mogę śmiało powiedzieć, że nie bójcie się ich kupować. Zbiory będą doskonałe.
Elena
Jestem fanką krajowych odmian drzew owocowych, a Ogrody Rosji są dla mnie jak matka. Cztery lata temu zobaczyłam w katalogu śliwę „Ksenia”, wyhodowaną przez syberyjskich hodowców. Zamówiłam ją bez wahania. Tego lata wydała pierwsze duże, fioletowe owoce, ważące około 60 gramów każdy. Zamówiłam jabłonie i grusze z czelabińskiej szkółki. Wszystkie dobrze rosły, a co najważniejsze, odmiany są dobre i nie przemarzają zimą. Wsparcie informacyjne ze strony grup w mediach społecznościowych i kanału YouTube jest bardzo pomocne. Dla tych, którzy mają niewielkie doświadczenie, chcę powiedzieć: nie obwiniajcie Ogrodów Rosji za słabe sadzonki. Wszystkie zamówione przeze mnie drzewa rosną i owocują.
Zalina
Od dawna zamawiam kwiaty cebulowe z katalogów „Ogrody Rosji”. W pewnym momencie zdarzały się sporadyczne przypadki wysyłania materiału sadzeniowego niskiej jakości, co doprowadziło do wielu negatywnych recenzji. Mogę śmiało powiedzieć, że przez ostatnie trzy lata otrzymywałem żywe cebule. W zeszłym roku posadziłem na rabacie „Orange Buttercup”. Ten ognisty kwiat zachwycał przechodniów i prześladował sąsiadów. Tej zimy zobaczyliśmy w nowym katalogu duży wybór nowych, wręcz rzadkich, kwiatów. Mój sąsiad i ja złożyliśmy duże zamówienie grupowe, dzięki któremu otrzymaliśmy hojny, 10% rabat. Teraz z niecierpliwością czekamy na dostawę i nadejście wiosny.
Maria Zacharowa
Wielokrotnie słyszałam o malinach powtarzających owocowanie. Potem natknęłam się na katalog „Ogrody Rosji”, więc zamówiłam pocztą trzy sadzonki. Kiedy paczka dotarła osiem dni później, zobaczyłam kilka grudek i stwierdziłam, że to kolejne oszustwo. Żal mi było je wyrzucać, więc posadziłam je i nie mogłam uwierzyć własnym oczom. W pierwszym roku pędy urosły do 2 metrów. Owoce zawiązały się tak obficie, że gałęzie trzeba było podwiązywać. Od sierpnia do połowy września z każdego krzaka zebrało się około 5 kg malin, wszystkie duże, o średniej wadze 5 g. Wiedziałam, że znalazłam profesjonalistów. Natychmiast znalazłam grupę w mediach społecznościowych i okazało się, że mają również kanał na YouTube. Teraz jestem stałą klientką. Dziękuję za Waszą pracę!
Igor
Dzień dobry! Chciałbym stanąć w obronie krajowej hodowli ziemniaków. Widziałem wiele skarg na system dystrybucji ziemniaków „Ogrody Rosji”. W zeszłym roku kupiłem mini-bulwy odmiany „Żukowski Rannij” za 3500 rubli. Dostawa była szybka i darmowa, a nawet dali mi 10% zniżki. Zapłaciłem tylko za przesyłkę. Owszem, małe bulwy wyglądają dziwnie, ale ziemniaki, które z nich wyrosły, spełniały wszystkie kryteria. Ziemniaki o różowej skórce urosły duże. Każda roślina zawierała około 11 bulw. Zbiory były zaskakująco obfite. Zamówię ponownie w tym roku. Szkoda tylko, że wybór w katalogu jest ograniczony. Radzę nie słuchać pustych słów i kupować mini-bulwy do sadzenia.
Lidia
A poza tym, żadna odmiana w tej serii nie ma żadnych oznak dojrzałości: wczesnej, średniosezonowej czy późnej. To minus. Przejrzałem mnóstwo linków, ale nigdzie o tym nie ma wzmianki. Po raz pierwszy spotkałem się z opakowaniem bez daty dojrzałości.
Jewgienij Nikołajewicz
Mam problem. Moje sadzonki pomidorów zniknęły z mojej winy, więc musiałem pilnie zamówić nasiona z katalogu „Nasiona Rosji”. Na szczęście mają szeroki wybór i szybką dostawę, więc paczka dotarła do mnie już kilka dni temu. Zamawiam nasiona w tej firmie od lat i polecam ją wszystkim znajomym i rodzinie. Zeszłego lata zebrałem ogromne plony z hybrydy „Nadieżda F1”. Z każdej rośliny zebrałem około wiadra pomidorów. Wszystkie były duże, ważyły co najmniej 170 g. Bardzo podoba mi się system rabatowy. Oferują 10% dla stałych klientów i kolejne 10% dla zamówień powyżej 1500 rubli. W tym roku zdecydowałem się nawet wziąć udział w konkursie.
Olga
Kupiłem dwa zestawy pomidorów "Raspberry Miracle". Wszystkie wykiełkowały. Z powodu mojej choroby posadziłem przerośnięte sadzonki i wszystkie dobrze rosły. Wyrosły proste, piękne krzewy, wolne od chorób. Owoce są piękne i BARDZO smaczne. Nie wymagały specjalnej pielęgnacji; tylko podlewanie, podwiązywanie i usuwanie pędów bocznych. Dzisiaj, 7 października, krzewy są zielone, kwitną i rodzą dojrzałe, zielone pomidory!
Tanya
Malinowy cud, rosną dobrze, nawet w takie lato plon był przyzwoity, ale smak mają okropny, chociaż czerwone zrywałam prosto z krzaka.
Maria, Moskwa.
W zeszłym roku, za radą sąsiada, zamówiłem pomidory, marchewki i wiele innych warzyw i kwiatów, sadzonki róż i irysów i wiele innych z „Ogrodów Rosji”. Wszystko było idealnie zapakowane, a prawie wszystkie nasiona były zaprawione tiramem. Sadzonki były maleńkie i martwiłem się o nie. Ale ani jedna nie zginęła; wszystkie się ukorzeniły. Moje marchewki nigdy nie wykiełkowały tak wcześnie; byłem zdumiony. Tak, dbałem o nie, podlewałem i spryskiwałem HB101. Jestem bardzo zaskoczony tymi negatywnymi recenzjami. Ten rok był okropny, ale wszystko urosło. Malinowy cud jest po prostu cudowny. Owszem, nie dają 700 gramów, ale może pielęgnacja tutaj nie jest doskonała. Kupuję odmiany wielkoowocowe, takie jak Lew, Waga i inne, ale w tym roku wydały tylko kilka owoców, a cały zbiór stanowiły maliny. Nie bój się zamawiać i pamiętaj: bez pracy nie ma zysku. Powodzenia!